KTO: Rihanna oraz Jay-Z
CO: "Talk That Talk"
Trzeci singiel z albumu o tym samym tytule.
RECENZJA "Talk That Talk":
Kilka dni temu za pomocą portalu Twitter Rihanna zadała pytanie fanom odnośnie kolejnego, trzeciego singla z albumu "Talk That Talk". Pomimo tego, że wśród proponowanych utworów wygrała pozycja "Roc Me Out" (mój osobisty faworyt albumowy) artystka zdecydowała się na wybór bezpieczniejszego "Talk That Talk". Bezpieczniejszego pod dwoma względami.
1 - Jay-Z. Raper może nie przyciąga słuchaczy jak magnes, jednak wzbudza zainteresowanie. Co więcej, z początkiem roku na świat Beyonce wydała jego córkę Blue Ivy,co z pewnością dodatkowo narobiło szumu wokół słynnego rapera.
2 - muzyka. Chociaż obydwa utworu szybko wpadają w ucho to "Talk That Talk" wydaje się być typowym kawałkiem, totalnie w stylu Rihanny i dobrą alternatywą muzyczną dla "You Da One", które okazało się komercyjną porażką.
Jak widać nie dla wszystkich współpraca z Dr. Lukem okazuje się ogromnym sukcesem. I słusznie.Wspominałem o tym podczas recenzji drugiego singla, a moje obawy na szczęście się nie potwierdziły. Przypomina mi to sytuację sprzed kilku lat. Po ogromnym sukcesie singla "Umbrella" Rihanna wydała kawałek "Shut Up And Drive", który mocno rozczarował zarówno muzycznie jak i osiągniętym sukcesem.
Czy nowa piosenka "Talk That Talk" nakieruje karierę Rihanny z powrotem na właściwe tory, dosięgnie wysoko zawieszonej poprzeczki? Tego do końca nie jestem pewien. Myślę, że prawdziwym powrotem na szczyty list przebojów byłby utwór "Where Have You Been". Tylko czy zostanie wydany na singlu w przyszłości?
WERDYKT: Po niespodziewanej porażce (jak na możliwości Rihanny i jej fanów) bardzo bezpieczny wybór. Czekam na kolejny krok.
czwartek
..::Nightwish - "The Crow,The Owl And The Dove"::..
KTO: Nightwish
CO: "The Crow, The Owl And The Dove"
Drugi singiel z wydanego pod koniec zeszłego roku siódmego albumu "Imaginaerum" fińskiej formacji Nightwish.
W utworze na wokalu gościnnie udziela się Troy Donockley, który dodatkowo gra na dudach irlandzkich.
RECENZJA "The Crow, The Owl And The Dove":
Album "Imaginaerum" wśród wielu fanów zespołu spotkał się ze znacznie cieplejszym przyjęciem od swojego poprzednika. Na ogromną pochwałę zasłużyła z pewnością nowa wokalistka zespołu, Anette, która wzniosła się na wyżyny swoich umiejętności.
Niestety tych umiejętności nie zaprezentowała na nowym, drugim singlu "The Crow,The Owl And The Dove". To jednak nie oznacza, że piosenka pod względem wokalnym leży. Najzwyczajniej w świecie nie zaskakuje.
Muzycznie jest podobnie. Przyjemne delikatne dźwięki,klimatem nawiązujące do utworu "The Islander" z poprzedniego albumu "Dark Passion Play".
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że całościowo obydwa dotychczas wydane single z albumu, choć nie porywają się na bycie utworami ambitnymi wypadają zdecydowanie ciekawiej i lepiej od swoich poprzedników ("Amaranth" i "Bye Bye Beautiful").
Tym razem jest szansa, że zespół zagości na antenie wielu stacji radiowych. Może Nightwish będzie mieć swoją wersję "Utopii" ?
WERDYKT: Jak na Nightwish przeciętnie( mimo baśniowego klimatu), jak na singiel ujdzie w tym "roztańczonym" obecnie tłumie.
CO: "The Crow, The Owl And The Dove"
Drugi singiel z wydanego pod koniec zeszłego roku siódmego albumu "Imaginaerum" fińskiej formacji Nightwish.
W utworze na wokalu gościnnie udziela się Troy Donockley, który dodatkowo gra na dudach irlandzkich.
RECENZJA "The Crow, The Owl And The Dove":
Album "Imaginaerum" wśród wielu fanów zespołu spotkał się ze znacznie cieplejszym przyjęciem od swojego poprzednika. Na ogromną pochwałę zasłużyła z pewnością nowa wokalistka zespołu, Anette, która wzniosła się na wyżyny swoich umiejętności.
Niestety tych umiejętności nie zaprezentowała na nowym, drugim singlu "The Crow,The Owl And The Dove". To jednak nie oznacza, że piosenka pod względem wokalnym leży. Najzwyczajniej w świecie nie zaskakuje.
Muzycznie jest podobnie. Przyjemne delikatne dźwięki,klimatem nawiązujące do utworu "The Islander" z poprzedniego albumu "Dark Passion Play".
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że całościowo obydwa dotychczas wydane single z albumu, choć nie porywają się na bycie utworami ambitnymi wypadają zdecydowanie ciekawiej i lepiej od swoich poprzedników ("Amaranth" i "Bye Bye Beautiful").
Tym razem jest szansa, że zespół zagości na antenie wielu stacji radiowych. Może Nightwish będzie mieć swoją wersję "Utopii" ?
WERDYKT: Jak na Nightwish przeciętnie( mimo baśniowego klimatu), jak na singiel ujdzie w tym "roztańczonym" obecnie tłumie.
..::Coven -"Wake You Up"::..
KTO: Coven
Młodziutki, początkujący 19!! letni artysta z Wielkiej Brytanii. Naprawdę nazywa sięMax Rovat.
CO: "WakeYou Up"
RECENZJA "Wake You Up":
Kolejny nowy artysta, ponownie z Wielkiej Brytanii.
Tym razem obracamy się w niezwykle popularnej ostatnio stylistyce dubstepowej. Już słyszę jęki fanatyków tego wyjątkowego gatunku muzycznego, nie mającego na sobie dotychczas skazy wyrządzonej przez komercję, mainstream i masy fanów. OMG
Ja jednak o samej muzyce chciałbym. Wysłuchałem raz i mnie chwyciło, a sam jakoś średnio za dubstepem przepadam.Wszelkie wstawki w popowych utworach mocno rażą, wydają się być wciskane trochę na siłę, trochę dla mody, trochę dla pseudo rozwoju muzycznego.
W "Wake You Up" znajdziecie jednak coś znacznie więcej niż tylko przejmujący, łamany bit. Jak na młody wiek Coven bardzo dobrze poradził sobie z właściwym doborem wokalu,który wprowadza zupełnie nowe tchnienie w te techniczne bity. Jest tutaj coś jakby bardziej ludzkiego,emocjonalnego. Nostalgicznego i przejmującego zarazem. Wyważenie tej kompozycji to jej największy atut. 5 minut, które przez chwilę nie nudzi, nie nuży, nie dłuży się. Ciekawa pozycja!
WERDYKT: Nie wiem czy w obrębie fanów gatunku w którym Coven się obraca, taki utwór ma prawo bytu. Mi się strasznie spodobał.
Młodziutki, początkujący 19!! letni artysta z Wielkiej Brytanii. Naprawdę nazywa sięMax Rovat.
CO: "WakeYou Up"
RECENZJA "Wake You Up":
Kolejny nowy artysta, ponownie z Wielkiej Brytanii.
Tym razem obracamy się w niezwykle popularnej ostatnio stylistyce dubstepowej. Już słyszę jęki fanatyków tego wyjątkowego gatunku muzycznego, nie mającego na sobie dotychczas skazy wyrządzonej przez komercję, mainstream i masy fanów. OMG
Ja jednak o samej muzyce chciałbym. Wysłuchałem raz i mnie chwyciło, a sam jakoś średnio za dubstepem przepadam.Wszelkie wstawki w popowych utworach mocno rażą, wydają się być wciskane trochę na siłę, trochę dla mody, trochę dla pseudo rozwoju muzycznego.
W "Wake You Up" znajdziecie jednak coś znacznie więcej niż tylko przejmujący, łamany bit. Jak na młody wiek Coven bardzo dobrze poradził sobie z właściwym doborem wokalu,który wprowadza zupełnie nowe tchnienie w te techniczne bity. Jest tutaj coś jakby bardziej ludzkiego,emocjonalnego. Nostalgicznego i przejmującego zarazem. Wyważenie tej kompozycji to jej największy atut. 5 minut, które przez chwilę nie nudzi, nie nuży, nie dłuży się. Ciekawa pozycja!
WERDYKT: Nie wiem czy w obrębie fanów gatunku w którym Coven się obraca, taki utwór ma prawo bytu. Mi się strasznie spodobał.
..::Natalia Kills - "Kill My Boyfriend" Teledysk::..
KTO: Natalia Kills
Wokalistka i aktorka pochodząca z Anglii. Od kilku singli próbuje przedostać się do wielkiego muzycznego szołbiznesu. Bezskutecznie.
CO: "Kill My Boyfriend"
Czwarty singiel z albumu "Perfectionist".
RECENZJA "Kill My Boyfriend":
"Mroczna Gaga"nadal atakuje. Stara się. Próbuje.W zestawieniu jednak z ostatnimi poczynaniami prawdziwej Lady Gagi próba przybrania wizerunku mrocznej wersji jednej z najpopularniejszych wokalistek ostatnich lat wydaje się być wyjątkowo złym pomysłem.
Szał na Gagę się skończył, a ta sama przeobraziła się z blond gwiazdki w bliżej nieokreśloną istotę. Jedna rzecz dla działań obydwu pań jest wspólna. Co raz większa ignorancja słuchaczy. Nie ten kierunek, nie te zabiegi. Jak widać, wrażenia większego nie robią,wręcz przeciwnie. Ciągną kariery w dół.
Według wielu "Kill My Boyfriend" to hitowy pewniak z debiutanckiego albumu Natalii.Ja hitu nie słyszę w nowej piosence Natalii Kills. Teledysk niby nie skończony,ciekawe czym będzie się różnić nowa wersja.
WERDYKT: Zwyczajna popowa piosenka. Nie ziębi, nie grzeje.To za mało dla wciąż walczącego o pozycję debiutanta.
Wokalistka i aktorka pochodząca z Anglii. Od kilku singli próbuje przedostać się do wielkiego muzycznego szołbiznesu. Bezskutecznie.
CO: "Kill My Boyfriend"
Czwarty singiel z albumu "Perfectionist".
RECENZJA "Kill My Boyfriend":
"Mroczna Gaga"nadal atakuje. Stara się. Próbuje.W zestawieniu jednak z ostatnimi poczynaniami prawdziwej Lady Gagi próba przybrania wizerunku mrocznej wersji jednej z najpopularniejszych wokalistek ostatnich lat wydaje się być wyjątkowo złym pomysłem.
Szał na Gagę się skończył, a ta sama przeobraziła się z blond gwiazdki w bliżej nieokreśloną istotę. Jedna rzecz dla działań obydwu pań jest wspólna. Co raz większa ignorancja słuchaczy. Nie ten kierunek, nie te zabiegi. Jak widać, wrażenia większego nie robią,wręcz przeciwnie. Ciągną kariery w dół.
Według wielu "Kill My Boyfriend" to hitowy pewniak z debiutanckiego albumu Natalii.Ja hitu nie słyszę w nowej piosence Natalii Kills. Teledysk niby nie skończony,ciekawe czym będzie się różnić nowa wersja.
WERDYKT: Zwyczajna popowa piosenka. Nie ziębi, nie grzeje.To za mało dla wciąż walczącego o pozycję debiutanta.
..::Redlight - "Get Out My Head" Teledysk::..
KTO: Redlight
Producent,autorów piosenek,DJ. Wychował się w Bristolu. Towarzyszył jako support artyście Tinie Tempah podczas jego trasy koncertowej po Anglii. W 2010 wydał single "Stupid" oraz "What You Talking About" w którym wokalnie artysta został wsparty przez kiedyś sławną Ms. Dynamite.
CO: "Get Out My Head"
Singiel,którego premiera została zapowiedziana na 22 stycznia.
RECENZJA "Get Out My Head" :
Na Redlighta trafiłem zupełnie przypadkiem, przeglądając pewne forum muzyczne. Kilka osób mocno polecało utwór "Get Out My Head", sprawdziłem. Teraz trafia on tutaj, ponieważ uważam,że warto zapoznać się z tym materiałem. Nie jest to może nic specjalnie odkrywczego i nowego w muzyce. Wręcz przeciwnie, utwór nawiązuje dźwiękowo i brzmieniowo do lat '90. Odwołania choć bardzo wyraźne,wyjątkowo dobrze sprawdzają się w otoczeniu, które proponuje Redlight.Wokalistka śpiewa trochę w stylu Lumidee. Niby sporo kalek, jednak jako całość nie razi, nie śmieszy. "Get Out My Head" bardzo przypadło mi do gustu. Zresztą, chyba nie tylko mi. Ponad 600 000 odtworzeń na Youtube!
Teledysk wyreżyserował Chaz Golding.
WERDYKT: Old schoolowe brzmienie w przyjemnej kompozycji.
Producent,autorów piosenek,DJ. Wychował się w Bristolu. Towarzyszył jako support artyście Tinie Tempah podczas jego trasy koncertowej po Anglii. W 2010 wydał single "Stupid" oraz "What You Talking About" w którym wokalnie artysta został wsparty przez kiedyś sławną Ms. Dynamite.
CO: "Get Out My Head"
Singiel,którego premiera została zapowiedziana na 22 stycznia.
RECENZJA "Get Out My Head" :
Na Redlighta trafiłem zupełnie przypadkiem, przeglądając pewne forum muzyczne. Kilka osób mocno polecało utwór "Get Out My Head", sprawdziłem. Teraz trafia on tutaj, ponieważ uważam,że warto zapoznać się z tym materiałem. Nie jest to może nic specjalnie odkrywczego i nowego w muzyce. Wręcz przeciwnie, utwór nawiązuje dźwiękowo i brzmieniowo do lat '90. Odwołania choć bardzo wyraźne,wyjątkowo dobrze sprawdzają się w otoczeniu, które proponuje Redlight.Wokalistka śpiewa trochę w stylu Lumidee. Niby sporo kalek, jednak jako całość nie razi, nie śmieszy. "Get Out My Head" bardzo przypadło mi do gustu. Zresztą, chyba nie tylko mi. Ponad 600 000 odtworzeń na Youtube!
Teledysk wyreżyserował Chaz Golding.
WERDYKT: Old schoolowe brzmienie w przyjemnej kompozycji.
..::Leonard Cohen - "Darkness"::..
KTO: Leonard Cohen
Kanadyjski wokalista, autor piosenek. Nagrywa od 1967 roku. W tym czasie wydał 12 albumów. Na pewno znacie przynajmniej dwa jego wielkie przeboje: "Dance Me To The End Of Love" oraz "In My Secret Life":
CO: "Darkness"
Drugi po "Show M The Place" singiel z albumu "Old Ideas". Krążek pojawi się w sprzedaży 31 stycznia 2012.
RECENZJA "Darkness":
To co szczególnie wyróżnia twórczość Leonarda, to przeszywający, głęboki i niski wokal. Z biegiem lat ta charakterystyczna cecha nie zatracała się jak to bywało w wielu przypadkach innych artystów. Wręcz przeciwnie. Nabierała na sile. W chwili obecnej chyba nie da się pomylić tego wspaniałego głosu z żadnym innym. "Darkness" to kolejne mistrzowskie połączenie porządnej dawki muzyki wspomaganej klawiszami, trąbkami, subtelną perkusją, basem zwracającym na siebie uwagę, świetnego tekstu oraz niesamowitego wokalu. Leonard Cohen w czystym wydaniu, obok którego ciężko przejść obojętnie.
WERDYKT: Rozpłynąłem się od pierwszego przesłuchania.
Kanadyjski wokalista, autor piosenek. Nagrywa od 1967 roku. W tym czasie wydał 12 albumów. Na pewno znacie przynajmniej dwa jego wielkie przeboje: "Dance Me To The End Of Love" oraz "In My Secret Life":
CO: "Darkness"
Drugi po "Show M The Place" singiel z albumu "Old Ideas". Krążek pojawi się w sprzedaży 31 stycznia 2012.
RECENZJA "Darkness":
To co szczególnie wyróżnia twórczość Leonarda, to przeszywający, głęboki i niski wokal. Z biegiem lat ta charakterystyczna cecha nie zatracała się jak to bywało w wielu przypadkach innych artystów. Wręcz przeciwnie. Nabierała na sile. W chwili obecnej chyba nie da się pomylić tego wspaniałego głosu z żadnym innym. "Darkness" to kolejne mistrzowskie połączenie porządnej dawki muzyki wspomaganej klawiszami, trąbkami, subtelną perkusją, basem zwracającym na siebie uwagę, świetnego tekstu oraz niesamowitego wokalu. Leonard Cohen w czystym wydaniu, obok którego ciężko przejść obojętnie.
WERDYKT: Rozpłynąłem się od pierwszego przesłuchania.
..::Flo Rida feat. Sia - "Wild Ones"::..
KTO: Flo Rida oraz Sia
Flo Rida to amerykański raper, który ma na koncie kilka wilekich przebojów m.in. : "Low", "Right Round" czy ostatni "Good Feeling".
CO: "Wild Ones"
Drugi singiel z albumu "Only One Rida (Part 2)", którego premiera została zapowiedziana na luty tego roku.
RECENZJA "Wild Ones" :
Coś niedobrego dzieje się w obozie wokalistki Sia. Kto zapoznał się z chociażby z częścią jej artystycznych dokonań zapewne zgodzi się z takim twierdzeniem. David Guetta, teraz Flo Rida. Proste, odojone taneczne rytmy, które właściwie niewiele oferują. Po za wokalem samej zainteresowanej oczywiście. Być może to łatwy skok na kasę, być może pod takimi działaniami kryje się jakiś głębszy sens. Ja go nie widzę.
Przejdźmy więc do samego Flo Ridy, w końcu to jego kawałek.
Nowa piosenka "Wild Ones" wpada w ucho i z pewnością zagości na listach przebojów. Sprzeda się świetnie, Flo Rida wypromuje album, a Sia trafi do szerszego grona odbiorców. I wszystko fajnie. Prawo biznesu. Kawałek to trochę Guetty, trochę Pitbulla choć nie przekracza tej granicy kiczu, którą Pitbull chyba zupełnie zignorował tworząc swoje kolejne hity. Duża w tym zasługa naprawdę porządnego wokalu.
WERDYKT: Jak na target do którego ma trafić, utwór jest strzałem w dziesiątkę. Szybko wpada w ucho, nie trzeba mu poświęcać większej uwagi.
Flo Rida to amerykański raper, który ma na koncie kilka wilekich przebojów m.in. : "Low", "Right Round" czy ostatni "Good Feeling".
CO: "Wild Ones"
Drugi singiel z albumu "Only One Rida (Part 2)", którego premiera została zapowiedziana na luty tego roku.
RECENZJA "Wild Ones" :
Coś niedobrego dzieje się w obozie wokalistki Sia. Kto zapoznał się z chociażby z częścią jej artystycznych dokonań zapewne zgodzi się z takim twierdzeniem. David Guetta, teraz Flo Rida. Proste, odojone taneczne rytmy, które właściwie niewiele oferują. Po za wokalem samej zainteresowanej oczywiście. Być może to łatwy skok na kasę, być może pod takimi działaniami kryje się jakiś głębszy sens. Ja go nie widzę.
Przejdźmy więc do samego Flo Ridy, w końcu to jego kawałek.
Nowa piosenka "Wild Ones" wpada w ucho i z pewnością zagości na listach przebojów. Sprzeda się świetnie, Flo Rida wypromuje album, a Sia trafi do szerszego grona odbiorców. I wszystko fajnie. Prawo biznesu. Kawałek to trochę Guetty, trochę Pitbulla choć nie przekracza tej granicy kiczu, którą Pitbull chyba zupełnie zignorował tworząc swoje kolejne hity. Duża w tym zasługa naprawdę porządnego wokalu.
WERDYKT: Jak na target do którego ma trafić, utwór jest strzałem w dziesiątkę. Szybko wpada w ucho, nie trzeba mu poświęcać większej uwagi.
..::Emeli Sandé - "Next To Me"::..
KTO: Emeli Sandé
Szkocka wokalistka wykonująca połączenie muzyki soul, r'n'b, pop. Od jakiegoś spokojnie, ale systematycznie podnosi swą rangę gwiazdy w UK.
CO: "Next To Me"
Trzeci singiel z debiutanckiego albumu "Our Version Of Events". Premiera singla 12 lutego.
RECENZJA "Next To Me"
Muszę przyznać, że po świetnym "Daddy", które na kilka tygodni zagościło na mojej playliście nowa propozycja Emeli trochę zawodzi. Niby nadal jest to w jakimś stopniu ucieczka od mainstreamu europejskiego, nadal ten sam świetny wokal jednak w moim odczuciu czegoś temu utworowi brakuje. Jakiegoś mocniejszego akcentu, jakiegoś kopa. Źle nie jest. Przyjemnie się tego słucha i na pewno jeszcze kilka razy zagości w moich głośnikach. Większego zaskoczenia niestety brak.
WERDYKT: Kawałek w porządku, wokal piękny nadal.
Szkocka wokalistka wykonująca połączenie muzyki soul, r'n'b, pop. Od jakiegoś spokojnie, ale systematycznie podnosi swą rangę gwiazdy w UK.
CO: "Next To Me"
Trzeci singiel z debiutanckiego albumu "Our Version Of Events". Premiera singla 12 lutego.
RECENZJA "Next To Me"
Muszę przyznać, że po świetnym "Daddy", które na kilka tygodni zagościło na mojej playliście nowa propozycja Emeli trochę zawodzi. Niby nadal jest to w jakimś stopniu ucieczka od mainstreamu europejskiego, nadal ten sam świetny wokal jednak w moim odczuciu czegoś temu utworowi brakuje. Jakiegoś mocniejszego akcentu, jakiegoś kopa. Źle nie jest. Przyjemnie się tego słucha i na pewno jeszcze kilka razy zagości w moich głośnikach. Większego zaskoczenia niestety brak.
WERDYKT: Kawałek w porządku, wokal piękny nadal.
..::Michel Telo - "Ai Se Eu Te Pego" Teledysk::..
KTO: Michel Telo
Michel pochodzi z Brazylii. Występował z kilkoma zespołami, jednak jego kariera na dobre rozwinęła się w grupie "Grupo Tradição" z którą wylansował kilka przebojów m.in. "Goodbye", "The Cauldron", "Forever My Life", "The Brazilian" oraz "I Want You".
CO: "Ai Se Eu Te Pego"
Pierwszy singiel z albumu "Michel Na Balada". Utwór dotarł na szczyt listy przebojów w Holandii, Włoszech oraz Hiszpanii. Powoli jednak cała Europa pada "ofiarą" uroku osobistego młodego Brazylijczyka.
RECENZJA :
Skąd się wziął w polskich rozgłośniach radiowych nie wiem. Czemu wzbudza tak wielkie emocje wśród piękniejszej części społeczeństwa? Również nie mam pojęcia. Czemu utwór o konstrukcji prostej jak budowa cepa, z koncertowym teledyskiem, który nie wiedzieć czemu (z przymrużeniem oka) przypomina mi:
Aj, chcę Cię zaliczyć
Aj, aj chcę Cię zaliczyć
Słodka, Słodka,
Twe Ciało mnie zabija
Aj, chcę Cię zaliczyć
Aj, aj, chcę Cię zaliczyć
W sobotę na dyskotece,
Ludzie zaczęli tańczyć.
Przeszła najpiękniejsza dziewczyna.
Zdobyłem się na odwagę i zagadałem. "
zdobywa tak wielką popularność?
Prostota, łatwość w odbiorze, chwytliwość to jedyne argumenty przemawiające za sukcesem nowej piosenki Michela Telo "Ai Se Eu Te Pego".
Mnie na widok takiego pana nogi się nie uginają, ale niech kobiety też mają coś od życia.
WERDYKT: Wieś tańczy, śpiewa i klaszcze. Wszystko z przytupem.
Michel pochodzi z Brazylii. Występował z kilkoma zespołami, jednak jego kariera na dobre rozwinęła się w grupie "Grupo Tradição" z którą wylansował kilka przebojów m.in. "Goodbye", "The Cauldron", "Forever My Life", "The Brazilian" oraz "I Want You".
CO: "Ai Se Eu Te Pego"
Pierwszy singiel z albumu "Michel Na Balada". Utwór dotarł na szczyt listy przebojów w Holandii, Włoszech oraz Hiszpanii. Powoli jednak cała Europa pada "ofiarą" uroku osobistego młodego Brazylijczyka.
RECENZJA :
Skąd się wziął w polskich rozgłośniach radiowych nie wiem. Czemu wzbudza tak wielkie emocje wśród piękniejszej części społeczeństwa? Również nie mam pojęcia. Czemu utwór o konstrukcji prostej jak budowa cepa, z koncertowym teledyskiem, który nie wiedzieć czemu (z przymrużeniem oka) przypomina mi:
oraz powiedzmy szczerze, okropnym tekstem w kółko powtarzanym:
"Boska, Boska,
Twe Ciało mnie zabijaAj, chcę Cię zaliczyć
Aj, aj chcę Cię zaliczyć
Słodka, Słodka,
Twe Ciało mnie zabija
Aj, chcę Cię zaliczyć
Aj, aj, chcę Cię zaliczyć
W sobotę na dyskotece,
Ludzie zaczęli tańczyć.
Przeszła najpiękniejsza dziewczyna.
Zdobyłem się na odwagę i zagadałem. "
zdobywa tak wielką popularność?
Prostota, łatwość w odbiorze, chwytliwość to jedyne argumenty przemawiające za sukcesem nowej piosenki Michela Telo "Ai Se Eu Te Pego".
Mnie na widok takiego pana nogi się nie uginają, ale niech kobiety też mają coś od życia.
WERDYKT: Wieś tańczy, śpiewa i klaszcze. Wszystko z przytupem.
poniedziałek
..::Mike Posner - "Looks Like Sex" Teledysk::..
KTO: Mike Posner
Amerykański wokalista i producent. W 2010 roku wydał swój debiutancki album "31 Minutes To Takeoff" z którego pochodzi jego największy dotychczasowy hit (6 miejsce w USA i 5 w UK) "Cooler Than Me". W Polsce również ten utwór został zauważony i był grany przez Eski i inne Rmfymaxxyyy.
CO: "Looks Like Sex"
Pierwszy singiel z drugiego albumu zatytułowanego "Sky High". Premiera już w przyszłym roku.
RECENZJA "Looks Like Sex":
Nowa piosenka Mike'a Posnera "Looks Like Sex" to amerykańskie dźwięki z lat 2000-2006 uzupełnione nowoczesnymi wstawkami, których nie może obecnie zabraknąć żadnemu przebojowi. Ogólnie jednak zaczyna się powoli nowy trend. Odejście od czystego tanecznego brzmienia na rzecz miksów łączących dawne,stare dźwięki z tym co znane, oklepane, odojone. Jak widać póki co taka formuła się nie sprawdza, bądź sprawdza się słabo na listach przebojów. Ani Posner, ani ostatni singiel Rihanny, ani Chrisa Browna nie szaleją specjalnie. Może szeroka publika musi się przyzwyczaić do nadchodzącej mody. A może Pitbullowo-Guettowe brzmienia jeszcze się nam nie przejadły?
Amerykański wokalista i producent. W 2010 roku wydał swój debiutancki album "31 Minutes To Takeoff" z którego pochodzi jego największy dotychczasowy hit (6 miejsce w USA i 5 w UK) "Cooler Than Me". W Polsce również ten utwór został zauważony i był grany przez Eski i inne Rmfymaxxyyy.
CO: "Looks Like Sex"
Pierwszy singiel z drugiego albumu zatytułowanego "Sky High". Premiera już w przyszłym roku.
RECENZJA "Looks Like Sex":
Nowa piosenka Mike'a Posnera "Looks Like Sex" to amerykańskie dźwięki z lat 2000-2006 uzupełnione nowoczesnymi wstawkami, których nie może obecnie zabraknąć żadnemu przebojowi. Ogólnie jednak zaczyna się powoli nowy trend. Odejście od czystego tanecznego brzmienia na rzecz miksów łączących dawne,stare dźwięki z tym co znane, oklepane, odojone. Jak widać póki co taka formuła się nie sprawdza, bądź sprawdza się słabo na listach przebojów. Ani Posner, ani ostatni singiel Rihanny, ani Chrisa Browna nie szaleją specjalnie. Może szeroka publika musi się przyzwyczaić do nadchodzącej mody. A może Pitbullowo-Guettowe brzmienia jeszcze się nam nie przejadły?
Reżyserem nowego teledysku Posnera jest Jason Baettie. Kobiety, zrzucanie ciuszków, seksualny taniec. Cóż więcej trzeba w obecnych czasach?
WERDYKT: Wokalnie strasznie dziwnie, dziecinnie, komputerowo. Muzycznie ujdzie w tłumie. Dużym.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
