środa

..::Ewa Jach - "Mamy Czas::..

KTO: Ewa Jach
Wokalistka znana od lat ze współpracy z wieloma polskimi gwiazdami m.in. Kayah, Mezo,Kasią Wilk czy Adamem Sztabą.
CO: "Mamy Czas"
Singiel promujący debiutancki album Ewy.
RECENZJA "Mamy Czas":
Długo zwlekałem z napisaniem czegokolwiek na temat nowej propozycji Ewy Jach. Przez chwilę łudziłem się, że utwór zostanie niezauważony i szybko przepadnie, a ja nie będę musiał pisać o czymś co wywołuje u mnie skrajnie różne emocje.
"Mamy Czas" powoli, ale systematycznie staje się co raz większym hitem więc i jego obecność tutaj ma swoje uzasadnienie.
Jeśli napiszę, że pierwsze skojarzenie jakie nasunęło mi się na myśl podczas słuchania tego utworu to Beyonce i jej w sumie jedyny większy przebój z albumu "4" "Best Thing I Never Had" nie będę oryginalny. Większość z nas ma zapewne podobne odczucia. Podkład w refrenie nie brzmi podobnie, nie zawiera tylko niektórych elementów. On jest poprostu taki sam.
Nie wiem czy zainteresowana próbowała w jakikolwiek sposób sprawić, by utwór bazujący na kawałku znacznie bardziej znanej i doświadczonej "koleżanki", nie nasuwał tych skojarzeń jednoznacznie. Jeśli próbowała to nie wyszło. I na tym wady "Mamy Czas" jak dla mnie się kończą.
Utwór stoi na wysokim, można napisać światowym poziomie jeśli o produkcję chodzi. Lekki tekst typu "wyznaniowego" ;) ( jesteś cudowny, wspaniały, najlepszy) i świetny wokal Ewy. 
 WERDYKT: Ile w tym Ewy, a ile zapatrzenia na zagranicę nie wiem. Ze sporym zaciekawieniem będę oczekiwał na kolejne artystyczne posunięcia, co mam nadzieje lepiej pokaże drogę, jaką wybrała Ewa Jach dla swojej kariery.


..::Bajm -"Góra dół" ::..

KTO: Bajm
CO: "Góra dół"
Drugi singiel promujący album "Blondynka".Utwór o tym samym tytule zadebiutował jesienią zeszłego roku i przeszedł bez echa.Co by o nim nie pisać ostatecznie zawsze dochodziło się do jednego wniosku. Był zwyczajnie słaby.
Album "Blondynka" trafi na półki sklepowe 21 marca.
RECENZJA "Góra dół":
Po porażce (tak, chyba w przypadku grupy Bajm użycie tego słowa jest adekwatne do zaistniałej sytuacji) singla "Blondynka" Beata Kozidrak i spółka atakują stacje radiowe piosenką numer dwa "Góra dół".
Podobnie jak w przypadku poprzedniego singla mamy do czynienia z balladą, które zespołowi najczęściej wychodzą. Najczęściej, ale nie zawsze.
Nowa piosenka "Góra dół" porusza się po znanych w twórczości Bajmu terenach i nawet nie próbuje być przez chwilę utworem oryginalnym. Nie zaskakuje, nie zadziwia.
Prosta pop rockowa ballada z tak samo prostym tekstem, który znowu kilka razy wywołał skrzywienie na mojej twarzy. Odnoszę jednak wrażenie, że tym razem Bajmowi może udać się dotrzeć do słuchaczy. Refren  jest zdecydowanie mocniejszy i bardziej wpada w ucho od "Blondynkowego".
WERDYKT: Znowu bez szału. Bajm w słabszej formie.


wtorek

..::Orbital - "Straight Sun" Teledysk::..

KTO: Orbital
Brytyjski duet grający muzykę elektroniczną. Orbital zostało założone w 1989 roku i w swej pierwotnej postaci tworzyło do 2004 roku. Po kilku latach panowie wracają z nowym materiałem. Największe hity grupy to "The Saint" oraz "Satan Live".
CO: "Straight Sun"
Drugi singiel z albumu "Wonky". Płyta trafi do sprzedaży 1 kwietnia 2012 roku.

Okładka płyty "Wonky":

Spis utworów na "Wonky":

  1. One Big Moment
  2. Straight Sun
  3. Never
  4. New France (ft. Zola Jesus)
  5. Distractions
  6. Stringy Acid
  7. Beelzedub
  8. Wonky (ft. Lady Leshurr)
  9. Where Is it Going?


RECENZJA "Straight Sun":
Jakiś czas temu wrzuciłem tutaj utwór "Never", pierwszy oficjalnie dostępny kawałek z albumu "Wonky".
Post nie zaliczył zbyt wielu wejść, utwór odsłuchań co świadczyło o raczej nikłym zainteresowaniu tego typu twórczością.
Cóż podejmują następną próbę prezentacji Orbital z drugim singlem "Straight Sun".
Utwór jest zdecydowanie bardziej przystępny od "Never". Główny,trochę melancholijny motyw melodyczny grany na dziesiątki różnych sposobów to bardzo przyjemne muzyczne tło dla relaksu czy rozmyślań.
Bawić się do takiej muzyki nie potrafię i mam nadzieję, że twórcom nie o zabawę tutaj chodziło.
"Straight Sun" brzmi trochę jak połączenie Jean Michel Jarre oraz ostatnich soundtrackowych dokonań grupy Duft Punk.
Tak, soundtrack to dobre określenie. Ta muzyka kreuje różne ciekawe wizje, stając się ich dźwiękowym elementem.
Teledysk to zbiór scen przedstawiających lasy, jeziora, góry, wyspy czy miasta.
Wszystko stworzone w bardzo prosty sposób, kamera właściwie nie pracuje. Jest nieruchomym obserwatorem ruchomych obrazów.
WERDYKT: Orbital wrócili w bardzo dobrym stylu.



poniedziałek

..::Power Of Trinity - "Chodź Ze Mną" Teledysk::..

KTO: Power Of Trinity
Polski zespół założony w 1996 roku grający wypadkową rocka i reggae.
Wydali dotychczas 3 albumy, ostatni "Locomotiv" pochodzi z 2011 roku.
CO: "Chodź Ze Mną"
Singiel z albumu "Locomotiv" furtka do sławy i wielkiej kariery. Czemu?
RECENZJA "Chodź Ze Mną":
Jesteście w stanie sobie wyobrazić następców Feel? Jak wszyscy wiemy ten jedyny, prawdziwy Feel nadal istnieje, nagrywa, wydaje albumy i single, ale nikogo to nie interesuje. Polska potrzebuje czegoś ambitniejszego, z ciekawszą muzyczną przeszłością i przyszłością, z lepszymi dźwiękowymi rozwiązaniami, autentycznym wokalem, ale z zachowaniem chwytliwych melodii i gitarowego muzycznego otoczenia.
To wszystko serwują nam panowie z Power Of  Trinity.
Kawałek "Chodź Ze Mną" od pierwszych sekund uzależnia. Refren wciąga w ich muzyczny świat i nie pozwala wyrzucić się z głowy. Co prawda wokalista ze swoją manierą śpiewania znacznie lepiej sprawdziłby się w czystym reggae ( co zresztą słychać w middle8 utworu), tekściarz zapomniał, że tworzy liryki do utworu mimo wszystko rockowego przez co mamy tutaj kilka momentów, w których wokaliście ciężko się wyrobić ze swoim śpiewem. To co doskonale sprawdza się w hip hopie czy reggae tutaj wypada średnio.
W/w wady mają jednak znaczenie marginalne. Nie ważne, czy słuchasz Eski Rock, Trójki, Roxy czy RMF. Całość po prostu porywa. Dawno nie słyszałem tak przebojowego kawałka, który spokojnie może trafić w niesamowicie rozległy target. Trzeba tylko mu szansę.
WERDYKT: Od kilku dni nie mogę się oderwać od tego kawałka, więc ostrzegam. Wam grozi to samo.


..::Ania Teliczan - "One True Lover" Teledysk::..

KTO: Ania Teliczan
Uczestniczka drugiej edycji programu "Mam Talent".
Zaskoczyła wszystkich świetnym wykonaniem wielkiego przeboju Amy Winehouse "Rehab".
CO: "One True Lover"
Pierwszy singiel z debiutanckiego albumu "Ania Teliczan". Płyta została wydana 16 stycznia 2012 roku nakładem wytwórni Sony Music Poland.


Okładka albumu "Ania Teliczan"


Spis utworów na płycie "Ania Teliczan"

1. "Między Nami"  3:00
2. "Miłość albo Śmierć"  4:10
3. "Can't You Get Enough"  3:06
4. "One True Lover"  3:47
5. "Miłość To Muzyka"  3:16
6. "Był Taki Ktoś"  3:09
7. "Tomorrow"  3:36
8. "For Your Love"  3:20
9. "K"  4:15
10. "Nie Znasz Dnia"  3:09 

RECENZJA "One True Love":
Muzyczne nawiązania do lat '60. Smyczki, trąbki, klawisze, dzwoneczki. Wizualnie podobnie. I wokalnie.
Ania miała szczęście. Jako jedna z nielicznych osób występujących w tego typu programach trafiła pod nie tyle dobre, co świetne skrzydła.
Aby nagrać swój debiutancki album wyjechała do Anglii i nawiązała współpracę z perkusistą Amy Winehouse.
Słychać. Nie jest to może jeszcze tak hitowy materiał jak wspólne produkcje Amy oraz Marka Ronsona, nie jest może bardzo oryginalnie, jednak Ania wprowadza powiew "dawnej" świeżości na polski rynek muzyczny co się chwali.
Nowa piosenka i teledysk "One True Lover" to udany ukłon w stronę przeszłości i świetny materiał wyjściowy dla dalszej kariery.
WERDYKT: W końcu po wielu latach oczekiwań, mamy ciekawą artystkę pochodzącą z programu typu talent show, która nie dała dupy i może nas jeszcze zaskoczyć.


Jeśli ktoś jeszcze się waha i nie do końca czuje twórczość Ani polecam utwór "Między nami" otwierający album.
Moim zdaniem kawałek jest znacznie bardziej hitowy od oficjalnego pierwszego singla.
Zresztą mam o nim sporo do napisania, wierzę więc, że Ania Teliczan da mi szansę się wykazać i wybierze ten utwór na singiel w przyszłości.

..::Ladyhawke - "Black, White And Blue" Teledysk::..

KTO: Ladyhawke
Naprawdę nazywa się Phillipa Brown i pochodzi z Nowej Zelandii.
Działała w kilku zespołach, solowo ma na koncie jeden album "Ladyhawke" z którego wydała aż 5 singli.
Była to jeden z moich ulubionych płyt roku 2008, a Ladyhawke jedną z ulubionych artystek dopóki nie zacząłem oglądać występów live.
Na szczęście tutaj oceniam wersje studyjne.
CO: "Black, White And Blue"
Pierwszy singiel z drugiego albumu "Anxiety". W sklepach od 19 marca!

Okładka "Anxiety":

Spis utworów na "Anxiety":
1. "Girl Like Me"
2. "Sunday Drive"
3. "Black White & Blue"
4. "Vaccine"
5. "Blue Eyes"
6. "Vanity"
7. "The Quick & The Dead"
8. "Anxiety"
9. "Cellophane"
10. "Gone Gone Gone"
11. "Human"

RECENZJA "Black, White And Blue":
Jedna z pierwszych najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier w tym roku. Nowy singiel i album Ladyhawke.
"Black, White And Blue" niestety mnie nie porwało, nie powaliło.
Utwór bardzo przyjemny, nowe muzyczne rozwiązania i dźwięki w twórczości zasługują na pochwałę. Brakuje mi tu jednak jakiegoś mocniejszego kopa, po którym robisz "wow".
Ja "wow" w trakcie trwania tego utworu powiedziałem kilka razy, ale z innego powodu.
Melodia z początku refrenu kojarzyła mi się z jakimś znanym przebojem z lat 70/80. Potem przeczytałem na profilu bloga Pop Goes The Blog, że nowa piosenka "Black, White And Blue"mogłaby zostać nagrana, gdyby członkowie legendarnej Abby zaczęli ćpać. Coś było na rzeczy, jednak nie do końca w kierunku Abby się skłaniałem.
Po kilkunastu przesłuchaniach udało mi się zlokalizować w głowie dłuższy fragment i ostatecznie rozpoznać całość.
Niestety teraz za każdym razem kiedy słyszę Ladyhawke śpiewającą:
"On and on through the night and the milky way"
słyszę zwrotki wielkiego przeboju Bee Gees - "Tragedy". Tak, "Tragedy".
Muzycznie nawet pasuje bardziej niż wspomniana wyżej Abba,może...
WERDYKT: Bee Gees na drugach? Niestety. Do materiału na wielki przebój trochę brakuje.

..::Nowe Horyzonty Muzyczne - Drekoty ::..

KTO: Drekoty
Zespół założony przez Olę Rzepkę, perkusistkę i pianistkę grającą w takich zespołach jak Wovoka, Graal, The Complainer, a dawniej znaną ze współpracy z Pogodno oraz Budyń i Sprawcy Rzepaku.

Skład zespołu:
- Ola Rzepka
- Magda Turłaj
- Zosz Chabiera

Drekoty mają na koncie EPkę "Trafostacja".
Dziewczyny w chwili obecnej pracują nad debiutanckim albumem, którego premiera może odbyć jeszcze w tym roku.

Pomimo krótkiego stażu, zespół ma na koncie kilka sukcesów. Wystąpił dotychczas podczas m.in. Inauguracji Polskiej Prezydencji w UE w Warszawie, a także zdobył nagrodę za najlepszy utwór wykonany w języku polskim ("Poddania") na Festiwalu Gramy 2011w Szczecinie.
 Z kolei utwór "Masłem" doceniony został przez radiową Trójkę, która umieściła go na składance Offensywa 4. Podczas jesiennej trasy koncertowej Drekoty dzieliły scenę m.in. z Pustkami, Julią Marcell oraz Paristetris, a na specjalną prośbę Carli Bozulich otwierały dwa polskie koncerty zespołu Evangelista.

CO:"Masłem"
Jeden z utworów, który trafił na EP-kę"Trafostacja".
Poniżej będziecie mieli okazję wysłuchać nowej wersji tego kawałka.

RECENZJA "Masłem":
Z racji tego, że na blogu staram się nie bawić w recenzowanie albumów tym razem wyjątku również nie będzie, nawet jeśli grupa Drekoty ma w swojej dyskografii jedynie EP-kę. Powód? Rozpisałbym się niemiłosiernie, a w Nowych Horyzontach Muzycznych chodzi głównie o muzyczną prezentację nowych, świeżych i interesujących dźwięków, a nie moje nudzenie słowem.
Do recenzji wybrałem utwór "Masłem" z dwóch powodów. Z dostępnych mi informacji wynikało, że akurat ta piosenka zwróciła szczególną uwagę słuchaczy. To raz. A dwa, jest to po prostu bardzo dobry kawałek.
Na początku należy przypomnieć sobie jeden fakt. Drekoty to zespół tworzony przez 3 kobiety! Kiedy słuchamy pierwszych taktów "Masłem", zdajemy sobie sprawę, że mamy do czynienia z tworem złożonym i skomplikowanym, jak kobiety właśnie.
Perkusja uzupełniana klawiszami, a może klawisze uzupełniane perkusją? W Drekoty ciężko jednoznacznie stwierdzić co jest ważniejsze. W jednej chwili uwagę zwraca nagła zmiana rytmu, odrywająca nas od monotonnego grania, by za chwilę odejść nieco w tył i schować się za dźwiękami klawiszy. I kiedy myślimy, że cały utwór to będzie niejako dialog pomiędzy tymi dwoma instrumentami pojawia się wokal. A nawet 2 i 3. Tak, wszystkie dziewczyny z zespołu śpiewają.
Nie są to jakieś wybitne głosy i niesamowite barwy.
Muszę jednak stwierdzić, że idealnie uzupełniają tę muzyczną misterną konstrukcję. Są samotnie nie wyróżniającym się ogniwem, które w połączeniu z instrumentami stanowi spójną i co ważne, bardzo ciekawą całość.
Drekoty jest zjawiskiem muzycznym, które zaskakuje. Nie powiela schematów. Czasem idzie utartymi muzycznymi ścieżkami, a zaraz gdzieś zbacza, by pobawić się dźwiękami i niebanalną kompozycją. Bez patrzenia na obowiązujące trendy.
WERDYKT: Ciekawe, dobre rodzime granie. To kolejna polska odsłona Nowych Horyzontów Muzycznych, z czego jestem bardzo zadowolony.
Muzycznie najtrudniejsza w odbiorze z dotychczas prezentowanych, wierzę jednak, że znajdzie tutaj swoich zwolenników. Czekam na album.

Teraz w końcu trochę muzyki.
Opisywany przeze mnie utwór "Masłem" w nowej wersji oraz pozostałe utworu z EP-ki "Trafostacja":


"Masłem" na żywo:



Oficjalny profil dziewczyn na facebooku:

piątek

..::M.I.A. - "Bad Girls" Teledysk::..

KTO: M.I.A.
Brytyjska wokalistka, producentka, podobno malarka i reżyser. Urodziła się w Londynie jednak jej rodzice pochodzą ze Sri Lanki.
Zasłynęła utworem "Paper Plans", który pojawił się na wielu singlowych listach przebojów.
Podejrzewam, że popularna i szeroko rozpoznawalna stanie się niestety dopiero po współpracy z Madonną przy singlu "Give Me All Your Luvin".
Na koncie ma 3 studyjne albumy.
CO: "Bad Girls"
Pierwszy singiel z planowanego na lato tego roku niezatytułowanego jeszcze albumu.
RECENZJA "Bad Girls":
Trzeba przyznać, że premiera nowego singla M.I.A. została przemyślana, a chwilowa popularność i zainteresowanie jaką z pewnością wzbudzi nowa piosenka Madonny przyniosą należyte profity. Może mi się wydaje, ale M.I.A. nie powala w klipie Królowej popu. Jest trochę na uboczu i jakby nieobecna. Za to każdy sposób na promocję jest dobry. Zwłaszcza porządniejszej muzyki.
"Bad Girls" nie jest do końca materiałem premierowym. Utwór znalazł się już na Epce "Vicki Leekx". Kawałek został wyprodukowany przez współpracownika Timbalanda - Danję, któremu należą się po raz kolejny brawa. Po świetnej produkcji albumu "Blackout" Britney Spears, który brzmiał znacznie ciekawiej niż tworzone przez Timbo mniej więcej w podobnym czasie albumy Justina i Madonny teraz stworzył jeden z ciekawszych singli M.I.A. 
Świetne połączenie muzyki z rapem M.I.A., dźwiękowe nawiązanie do egzotycznych korzeni. Doskonale się to razem sprawdza.
Niby niewiele się tu dzieje, a chce się słuchać.
Teledysk wyreżyserowany przez Romaina Gavrasa robi jeszcze większe, pozytywne wrażenie.
WERDYKT:  Całość stanowi świetny produkt, który być może przy całym zamieszaniu związanym z nową Madonną odbierze choć trochę należnych mu honorów.


..::Madonna feat. Nicki Minaj And M.I.A. - "Give Me All Your Luvin" Teledysk::..

KTO: Madonna i Nicki Minaj i M.I.A.
CO: "Give Me All Your Luvin"
"Give Me All Your Luvin" będzie promować kolejny album Madonny zatytułowany "MDNA". Po raz pierwszy na żywo zostanie wykonany podczas przerwy w trakcie Super Bowl w USA.
Singiel został wyprodukowany przez Martina Solveiga, a Madonnę w wersji oficjalnej wspierają Nicki Minaj oraz M.I.A.

Okładka "MDNA"

Tracklista "MDNA" (wersja deluxe)

Girl Gone Wild
Gang Bang
I'm Addicted
Turn Up The Radio
Give Me All Your Luvin' [feat. M.I.A. & Nicki Minaj]
Some Girls
Superstar
I Don't Give A [feat. Nicki Minaj]
I'm A Sinner
Love Spent
Masterpiece
Falling Free

Wersja deluxe dodatkowo będzie zawierać:


Beautiful Killer
I F***d Up
B-Day Song [feat. M.I.A.]
Best Friend
Give Me All Your Luvin' [LMFAO Remix][feat. Nicki Minaj & LMFAO]


RECENZJA "Give M All Your Luvin":
Madonna dość długo kazała czekać swoim fanom na następce "Hard Candy". Ostatni album był wyjątkowo słaby muzycznie po za kilkoma wyjątkami, a odojone dźwięki raziły po uszach przy każdym przesłuchaniu. Czas oczekiwania na porządny album dla niektórych wynosi więc prawie 7 lat!! Tyle bowiem czasu minęło od premiery świetnego "Confessions On A Dancefloor".
Co prezentuje nowa Madonna? Nie jest to eurodance na szczęście. Rzekłbym pop w czystej postaci, który nie wiedzieć czemu przywodzi mi na myśl kawałki Madonny jeszcze z lat '80. Podobnie zresztą jest z wokalem. Lekko dziecinny, delikatny. W wersji lirycznej przeciętnie. Śmiesznie brzmi tekst:
"Don't Play The Stupid Game
Couse I'm Different Kind Of Girl" 
z ust kobiety 50 letniej, ale nie będę się rozpisywał na ten temat. Całość bardzo przystępna, trochę odchodzi od obecnych trendów, ale mimo wszystko to jest zwyczajnie słabe! Jak Wam się podoba Królowa Popu w nowej odsłonie?
WERDYKT: Strasznie przeciętne, szczęka opadła z negatywnego zaskoczenia.


Przemyślenia dotyczące oficjalnej wersji.
Specjalnie zostawiłem treść wpisu dotyczącego dema pierwszego singla, aby zestawić ze sobą opinie dotyczące tej samej piosenki w dwóch różnych odsłonach. Różnych... właśnie. Czy oficjalna wersja to coś nowego, świeżego? Innego od dema?
Odpowiedź jest prosta. NIE!!
Nie widzę więc sensu powtarzać się. Szumnie zapowiadane zmiany brzmienia to chwyt marketingowy. Nowa piosenka Madonny jest nam więc właściwie znana już od jakiegoś czasu. I jeśli już musiałbym coś dopisać... Tak. Ja również słyszę podobieństwa breakdownu do tego z "Hold It Against Me" Britney Spears.
Dodam jedynie komentarz dotyczący występu Nicki Minaj oraz M.I.A. A rozpisywać się nie będę ponieważ to nic nie wnoszące,krótkie epizody.
Nicki Minaj i jej rap wchodzą bez pomysłu, a M.I.A. Jaka M.I.A?!?!

Teledysk:
W końcu coś. C-O-Ś.
Tak słaby kawałek ze słabym teledyskiem pogrążyłby Madonnę na kolejnych kilka lat. Może nie od razu, podniecenie i hype wśród fanów zawsze występują na początku, jednak szybko gasną.
Na szczęście wizualna odsłona nowego projektu "MDNA" prezentuje się... słodko, dziecinie, beztrosko,ale jest w tym wszystkim jakiś pomysł. W nowym teledysku "Give Me All Your Luvin" Madonna wygląda i rusza się świetnie, sporo tutaj pozytywnych wibracji, kilka naprawdę świetnych ujęć i scen.
Królowa popu przypominająca samą siebie z lat '90 i podobnie ucharakteryzowane Nicki oraz M.I.A. bardzo mi się spodobały.

Podsumowując: póki co bardzo nierówno. Złe wrażenia singla nadrabia ciekawie zrealizowany teledysk i sama Madonna.


Czujecie lekki niedosyt po pierwszym singlu? Możecie posłuchać zamieszczonego poniżej remiksu zawierającego dwa nowe utwory: "Girls Gone Wild" oraz "Turn Up The Radio".

Sa dwie opcje:
możecie poprawić sobie humor w oczekiwaniu na album "MDNA" lub zepsuć go do końca. Wybór należy do Was!



..::Epica - "Storm The Sorrow"::..

KTO: Epica
Epica to holenderski zespół grający metal symfoniczny. Jak widzicie wrzucam tutaj właściwie wszystkie najważniejsze nowinki z tego muzycznego świata, bo jest mi dość bliski.
Grupa została założona przez byłego już wtedy członka After Forever. Epica wydała dotychczas 4 albumy.
CO: "Storm The Sorrow"
Pierwszy singiel z piątego albumu zatytułowanego "Requiem For The Indifferent".


Okładka albumu:

Tracklista albumu "Requiem For The Indifferent":

1."Karma"  
2."Monopoly on Truth"  
3."Storm the Sorrow"  
4."Delirium"  
5."Internal Warfare"  
6."Requiem for the Indifferent"  
7."Anima"  
8."Guilty Demeanor"  
9."Deep Water Horizon"  
10."Stay the Course"  
11."Deter the Tyrant"  
12."Avalanche"  
13."Serenade of Self-Destruction"  
14."Twin Flames" (bonus track)
15."Nostalgia" (bonus track)

RECENZJA "Storm The Sorrow":
Epica przez kilka była gdzieś na uboczu metalowego świata z kobietami na wokalu. Ostatnie wydawnictwa grupy wyniosły ją jednak do ścisłej elity i w tej chwili to właśnie oni wyznaczają poziom symfonicznego metalu.
Tak. Nie Nightwish, mimo że albumem "Imaginaerum" na nowo się podniósł z ziemi i nie Within Temptation, którego ostatnie poczynania wołają o? Właśnie o co..
Wróćmy do Epiki.
Jest to obecnie jedyna grupa, która posiada kontrakt z ogromną metalową wytwórnią i jednocześnie wydaje na singlach stosunkowo niewielkie muzyczne potworki.
"Storm The Sorrow" właściwie potworkiem nie jest żadnym.
Mark Jansen (nie mylić z panem od Varius Manx :D) po raz kolejny udowadnia, że jako kompozytor wciąż się rozwija. Potrafi stworzyć chwytliwy utwór, który nie odstaje od całej twórczości zespołu, a jednocześnie nie naśladuje nagrań innych znanych grup. Simone Simons z kolei potwierdza, że praca nad wokalem przynosi oczekiwane rezultaty.
Nie piszę tutaj o żadnym przeboju czy hicie. Taki kawałek nie ma prawa być popularny. Tym bardziej, że twórczość Epiki w ogóle jest cięższa i trudniejsza w odbiorze niż chociażby wspomnianych już Nightwisha czy Within Temptation. A kiedyś wcale tak nie było. Piszę o nim dlatego, że jest to materiał dobry i mocny.
WERDYKT: Coś mi się wydaje, że nowym albumem Epica znowu pozamiata.