Pokazywanie postów oznaczonych etykietą electric bass. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą electric bass. Pokaż wszystkie posty

czwartek

..::Najpopularniejsze - Październik 2011::..

Październikowe podsumowanie najczęściej oglądanych i komentowanych przez Was wpisów to pierwszana ReFreszu lista TOP 5 ze zmienionymi lekko zasadami. W tej chwili w ogólnym wyniku brane są pod uwagę: oglądalność, oceny oraz komentarze. Całość jest przeliczana w odpowiednich proporcjach.
Czego słuchaliście najczęściej w październiku?

5. Florence + The Machine - "No Light No Light" 106 pkt
Utworu w wersji studyjnej można posłuchać poniżej. Śpieszyć się ...

Przeczytaj naszą recenzję utworu:

4. Coma - "Los Cebula I Krokodyla Łzy"  112 pkt
Przeczytaj naszą recenzję utworu:

3. Britney Spears - "Everyday"  155 pkt
Przeczytaj naszą recenzję utworu:

2. Marina Łuczenko - "Electric Bass"  195 pkt
Przeczytaj naszą recenzję utworu:

1. Britney Spears - "Criminal" 286 pkt
Przeczytaj naszą recenzję utworu:

poniedziałek

..::Marina Łuczenko - "Electric Bass"::..

KTO: Marina Łuczenko
 Karierę Mariny zapoczątkowały epizodyczne role w różnych serialach. Młodsi słuchacze z pewnością będą ją kojarzyć z anteny polskiej Vivy.
CO: "Electric Bass"
Można pokusić się o stwierdzenie, że to pierwszy, prawdziwy singiel z debiutanckiego albumu Mariny "Hard Beat", którego premiera na przełomie października i listopada. Coś tam kiedyś wyciekało, coś się grało, ale ile w tym było Mariny nie wiem. Przyjmuję więc, że to jest debiut, którego nie trzeba się wstydzić.
RECENZJA "Electric Beat"
Z Mariną nie wiązałem większych nadziei, podobnie jak z Sashą czy Candy Girl. Osobiście bardzo lubię pozytywne zaskoczenia, a w ostatnim czasie jednym z nich był właśnie utwór "Electric Bass" Mariny. Porządna produkcja, nie zdradzająca kraju pochodzenia. Fajny wokal z niezłym angielskim. Zagraniczne bity i niesłychanie modny ostatnio dubstep. Można się denerwować, można wyśmiewać, ale raz na jakiś czas w Polsce powstaje coś, czego nie powstydziłyby się zagraniczne gwiazdy. I nie ważne jak dobre to jest. Zagraniczna muzyka tak brzmi, sprzedaje się i króluje na parkietach. To jest fakt. I tylko boli myśl, że na zachodzie pewnie nikt tego nie posłucha. A szkoda.
WERDYKT:  Na zachód!


EDIT:

W końcu teledysk trafił na oficjalny profil Mariny więc poniżej możecie nie tylko posłuchać "Electro Beat", ale i obejrzeć video.
Właściwie nie bardzo rozumiem koncepcję klipu. Latające sześciany nie bardzo mnie przekonują. Zresztą podobny motyw ostatnio zastosował David Guette tyle, że z bańkami mydlanymi. Scena z brokatem - pierwsze skojarzenie Ke$ha 2.0 tylko ładniejsza i z umytymi włosami. Montaż czasem bardzo "nerwowy", klatki migają, kadr drga rozumiem jednak, że to jakieś nawiązanie do tytułu. Tyle jeśli chodzi o minusy i to moje subiektywne, bo takie rzeczy mają prawo się podobać.Ogólnie całość jak najbardziej na plus. Marina nakręciła klip na światowo - popowym poziomie, co ostatnio udało się chyba tylko Dodzie w świecie "polskiego popu". Tym razem jest jednak mniej kiczowato. To może być hit.